Przez ostatnie dni mieliśmy okazje być świadkami, przejeżdżających przez Olsztyn i okolice ogromnych ilości motocyklistów na ich imponujących maszynach. Miało to związek z corocznym zjazdem otwierającym sezon zwanym Tabunadą. Ogólny zlot motocyklowy odbywał się między 26 a 28 kwietnia w ośrodku wypoczynkowym Kołatek w Mierkach.

Tegoroczny zjazd charakteryzował się znacznie większą niż w ostatnich latach frekwencją. Warmię odwiedziła liczna reprezentacja motocyklistów z Rosji. Po raz pierwszy w zlocie brał udział związek zrzeszający fanów skuterów. Przyjechali oni z Warszawy, Poznania czy też Białegostoku.

Organizatorzy zapewnili uczestnikom szereg atrakcji. Motocykliści mogli sprawdzić się w przeróżnych zawodach zarówno drużynowych jak i indywidualnych. Wieczorami odbywały się koncerty i ogniska a dla panów preferujących pikantniejszą rozrywkę przygotowano nocny striptiz. Goście tegorocznej Tabunady podkreślają, że pomimo licznej grupy przyjezdnych panowała przyjazna atmosfera. Nic nie łączy tak jak wspólna pasja.

Zjazd przyciągną zarówno doświadczonych motocyklistów jak i nowicjuszy. Jedną z ciekawostek stanowił fakt uczestnictwa fana jednośladu, który na zlot przyjechał prosto z Olsztyńskiego salonu Hondy. W dniu rozpoczęcia imprezy na liczniku jego pojazdu pojawiło się  pierwsze przejechane 30 km.

Nie obyło się niestety beż przykrego akcentu związanego ze zlotem. Na łuku drogi prowadzącej z Olsztynka do Olsztyna, niedaleko karczmy Jagiełek doszło do wypadku z udziałem motocyklisty ze Szczytna. Pozornie niegroźna kraksa zakończyła się śmiercią 43- latka. Świadkowie wspominali, że bezpośrednio po incydencie mężczyzna wstał lecz obrażenia wewnętrzne okazały się na tyle poważne iż stracił przytomność i pomimo szybkiej reanimacji zmarł.